> Tutaj znajdują się wiadomości i recenzje serwisu MEGAFON.PL sprzed miesiąca. Chcesz uzyskać dostęp do aktualnego serwisu

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

RECENZJE
WIADOMOŚCI
28 lutego 2020
Lucyfer po raz 6   
Seryjne morderstwa Nicole Kidman   
Kim Bodnia w "Wiedźminie"   
J Balvin na czerwono   
Our Last Night przerabiają Bonda Billie Eilish    
Joey King i Abby Quinn to świecące siostry   
"Polowanie": Zobacz polski zwiastun   
James Mangold i Robert Rodriguez z Mandalorianem   
Dakota Johnson asystentką gwiazdy    
"Tales From the Loop": Zobacz zwiastun   
Liev Schreiber i Susie Abromeit z siostrami Williams   
Artur Rojek tańczy "Bez końca"   
Jessie Ware stęskniła się za eskapizmem   
Charli XCX, Clairo, Anderson .Paak i Jehnny Beth na Open'er Festival 2020   
OneRepublic na Torwarze   
Borknagar dwukrotnie zagra w Polsce   
Mela Koteluk + Hania Rani = "Odprowadź"   
1,5 miliona widzów na "365 dni"   
Natalia Nykiel podpala świat   
Głupia miłość Lady Gagi    
Niall Horan na Torwarze   
27 lutego 2020
Odrobina głupiej miłości Lady Gagi    
10 najlepszych piosenek Malumy   
Disclosure razy 4   
Guy Pearce sprzedaje obrazy nazistom   
Długie pożegnanie Riza Ahmeda    
"Nie czas umierać": Nowy klip   
The National przerabiają INXS   
Brandon Cook i Lincoln Younes to "Straceni chłopcy"   
Netflix zapowiada serial z Joanną Kulig    
 
 
 

   
16 stycznia 2020, godzina 15:29
News należy do kategorii: FILM
Dawid Ogrodnik jako ksiądz Jan Kaczkowski
W 2021 roku na ekrany polskich kin trafi film fabularny "Na pełnej petardzie" opowiadający o życiu księdza Jana Kaczkowskiego.


Reżyserem obrazu jest Krzysztof Rzączyński, za scenariusz odpowiada Łukasz Ludkowski. W rolę księdza Kaczkowskiego wcieli się Dawid Ogrodnik. Przygotowujący się do występu w produkcji aktor wziął udział w próbnej sesji fotograficznej do filmu. Efekty jego niesamowitej metamorfozy, której przyglądali się przyjaciele i bliscy duchownego z Fundacji im. Ks. Jana Kaczkowskiego, można zobaczyć na zdjęciu.

- Ksiądz Jan Kaczkowski był osobą, która w dzisiejszym kapłaństwie jest wyjątkowo pożądana - mówi Dawid Ogrodnik. - To przykład duchownego, który przemawiał do wiernych ludzkim głosem. W swoim powołaniu był bardzo blisko drugiego człowieka, nie skrywał się za swoją funkcją. Miał świadomość, że ten dystans w dzisiejszym kościele nie spełnia swojej roli, co naturalnie wywoływało kontrowersje. Dla mnie, w budowaniu tej postaci nie jest najważniejszy cel, a podróż, w którą właśnie wyruszyliśmy. Mamy czas, którego nie wolno nam zmarnować. Od teraz trzeba żyć na pełnej petardzie.

- Z historią księdza Kaczkowskiego byłem związany, gdy ten jeszcze żył i pracował. Niezwykle fascynowało mnie to, że człowiek, który sam cierpi na nowotwór, jest w stanie z taką siłą pomagać innym - mówi reżyser Krzysztof Rzączyński. - Ujęło mnie połączenie pasji i energii z jednoczesną umiejętnością zatrzymania się i oddania siebie drugiemu człowiekowi, gdy ten akurat tego najbardziej potrzebuje. Chcemy zrobić film, który da ludziom nadzieję i siłę do tego, by jakoś te swoje problemy rozwiązywali, nie poddawali się, bo ta historia w gruncie rzeczy kończy się dobrze. Ksiądz Kaczkowski umarł, ale jego dzieło trwa i się rozwija. Nasz film ma nieść mnóstwo pozytywnej energii.

Ksiądz Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 roku w Gdyni. Mieszkał i uczył się w Sopocie. Ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Gdańskim Seminarium Duchownym, a w 2007 roku uzyskał doktorat nauk teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Swoje kapłańskie życie poświęcił służbie chorym i umierającym. Był założycielem i dyrektorem Puckiego Hospicjum. O sprawach ostatecznych mówił z mądrością i humorem.

Autorytet, nauczyciel, mentor nie tylko w dziedzinie bioetyki. Niezmiennie podziwiany przez wierzących i niewierzących. Zmarł 28 marca 2016 roku w wieku 38 lat po ciężkiej walce z chorobą nowotworową. Został pochowany w rodzinnym Sopocie. Do końca aktywnie pracował: spotykał się z ludźmi, udzielał sakramentów, głosił kazania i tworzył publikacje, które wciąż pozostają wsparciem dla tysięcy osób.

Jak deklarują twórcy "Na pełnej petardzie" – postać Jana Kaczkowskiego to filmowa petarda w czystym wydaniu. Bohater kompletny i skomplikowany. Idealista z dobrym sercem, choć niepozbawiony wad. Posiadający jasny, klarowny cel – utrzymanie hospicjum – do którego uparcie dąży. Na jego drodze stanie wiele przeszkód – wrogość ludzi, systemu kościelnego, w końcu własnego ciała – na pierwszy rzut niemożliwych do pokonania. Mimo trudów będzie jednak parł przed siebie, w iście rock’n’rollowym stylu, z przytupem, humorem, na przekór światu i ograniczeniom własnego ciała. Będzie się bał, miał chwile słabości, ale wszystko to sprawi, że jeszcze bardziej go zrozumiemy i polubimy.



dd | kino świat
 
 
powered by yoho
projekt graficzny apeiro
Copyright © 2012 Agencja Prasowa Megafon.pl