> Tutaj znajdują się wiadomości i recenzje serwisu MEGAFON.PL sprzed miesiąca. Chcesz uzyskać dostęp do aktualnego serwisu

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

RECENZJE
WIADOMOŚCI
19 lipca 2019
Chadwick Boseman zamyka Manhattan   
Yvonne Strahovski w fantastycznym projekcie z Chrisem Prattem   
12 najlepszych piosenek Korteza   
Dog Eat Dog wracają do Polski   
Tim Miller zaprasza na film "Terminator: Mroczne przeznaczenie"   
Leonardo DiCaprio wstawia się za Bradem Pittem   
"Mroczne materie" na Comic-Con   
Jack Dylan Grazer z Kid Cudim i Chloë Sevigny w serialu Luki Guadagnino    
Sam Smith prezentuje "How Do You Sleep?"   
Slipknot w Łodzi w 2020 roku   
Iga Krefft jest Ofelią    
Karolina Czarnecka modli się za nami   
Anna Calvi pisze muzykę do "Peaky Blinders"    
Taylor Swift jest pięknym kotem    
18 lipca 2019
Volbeat z gitarzystą Slayera   
Edward Furlong powróci jako John Connor   
Kid Cudi i Chloë Sevigny w serialu Luki Guadagnino   
"Top Gun: Maverick": Świat jest pełen tajemnic   
Jack Huston, Jason Schwartzman i Ben Whishaw w "Fargo"   
Jay i Cichy Bob powrócili   
"To wspaniałe życie" Paula McCartneya    
"To: Rozdział 2": Zdrowie Frajerów   
Korn prezentuje "You'll Never Find Me"   
Iggy Pop dąży do wolności   
Juice WRLD nienawidzi z Ellie Goulding   
Brad Pitt poszukuje w kosmosie Tommy'ego Lee Jonesa   
Beata Kozidrak w "Playmobil. Film"    
Natalia Nykiel, Król i Kacperczyk na Kraków Live Festival 2019   
Josh Charles leci na Marsa z Hilary Swank   
8 najlepszych piosnek Pawła Domagały   
 
 
 

   
24 kwietnia 2019, godzina 13:14
News należy do kategorii: MUZYKA
Dead Letter Circus w Warszawie
Dead Letter Circus wystąpi w Warszawie. W roli gości specjalnych: Siamese oraz Daze of June.


Australijska kapela zaprezentuje się 17 września w warszawskiej Hydrozagadce. Najnowszą produkcją studyjną zespołu jest album "Dead Letter Circus", który został wydany 21 września 2018, nakładem Rise Records i BMG.

W roli supportu wystąpią dwie duńskie formacje: Siamese, której występ będzie częścią trasy "Super Human Tour" oraz Daze of June, która swój ostatni krążek – "Heart of Silver" wydała w marcu 2018 roku, za pośrednictwem wytwórni Prime Collective.

W 2004 roku w australijskim Brisbane wokalista i klawiszowiec Kim Benzie oraz basista Stewart Hill założyli zespół Dead Letter Circus. Jego muzyka miała oddawać fascynacje Australijczyków zarówno rockiem progresywnym, alternatywą w stylu Radiohead albo Tool, jak i elektronicznymi brzmieniami z trip hopowymi na modłę Massive Attack na czele.

Zanim ukazała się pierwsza płyta Dead Letter Circus, musiało minąć aż sześć lat. Czekać się jednak opłacało. "This Is the Warning" z 2010 roku dotarł bowiem na drugie miejsce australijskiej listy płyt. Kolejne albumy radziły sobie na Antypodach równie dobrze.

Muzyka Dead Letter Circus jest z jednej strony bardzo przemyślana, dopieszczona, niepozbawiona licznych smaczków, a z drugiej ma w sobie potężny, szczery ładunek mocy, co zapewne ma związek ze sposobem pracy nad utworami, którego integralną częścią jest jam session. Zresztą, granie na żywo to jest ich prawdziwy żywioł. Australijczycy mogą się pochwalić występami przed tak uznanymi oraz legendarnymi markami, jak Judas Priest, Linkin Park, Chevelle, Muse, czy Animals As Leaders.

Duńska załoga Siamese to nie byle jacy zawodnicy. Działają od 2011 roku i w tym czasie zdążyli stać się jednym z najbardziej znanych zespołów w swoim kraju spośród tych, które grają muzykę, jakiej na pewno nie pokochają didżeje mainstreamowych rozgłośni radiowych.

Co grają Andreas Kruger, Christian Hjort Lauritzen, Joakim Stilling i Mirza Radonjica-Bang? Twierdzą, że łoją metalcore'a, ale inspirowanego w niemałym stopniu… R&B. Sami określają to rzadko spotykane połączenie jako R'n'b core. Na czym to coś polega? Z grubsza na tym, że w piosenkach przeplatają się spokojne, popowe wręcz klimaty, czule łechtające ucho melodie, a co jakiś czas pojawiają się nieco mocniejsze gitary i wokale. Czym się to je? Posłuchajcie, chociażby wydanej w 2017 roku płyty "Shameless", a się dowiecie.

"Wygrywaliśmy nagrody, byliśmy na listach przebojów, choć radio nienawidzi naszych piosenek, koncertowaliśmy na świecie. Śpiewamy o życiu, miłości, grzechach śmiertelnych, społeczeństwie, które nas zawodzi, zażywaniu narkotyków. Robimy to od 2011 roku i nie zamierzamy przestać. No może poza narkotykami" – tak Duńczycy opisują się sami. Czujecie się zachęceni, aby obejrzeć ich w akcji?

Zespół Daze Of June powstał w niezwykle ważnym miejscu dla historii muzyki, duńskim Roskilde. Wcześniej panowie hałasowali pod nazwą Archives of Alaska. Czterej panowie mają na imię Benjamin, Dennis, Sylvester i Simon. Deklarują, że łączą energetyczną agresję z chwytliwymi melodiami i nie kłamią. Jest w tym metalcore, jakieś opiłki djentu i hard core'a również. Jednak najbardziej zaraża melodyjność utworów, której nie powstydziliby się tak uznani gracze, jak na przykład Alter Bridge albo 30 Seconds To Mars.

Żywot Daze Of June nie jest długi, więc i dorobek na razie skromny. Dyskografia płytowa obejmuje wydany w 2018 roku album "Heart Of Silver", który zespół nagrał z Chrisem Kreutzfeldtem za konsoletą (m.in. Scarred By Beauty, Ghost Iris). Gościnnie w kawałku "The Current" pojawia się Mirza Radonjica-Bang z Siamese.

Bilety na koncert można już teraz zakupić na sklep.knockoutprod.net.
dd | KnockOut
 
 
powered by yoho
projekt graficzny apeiro
Copyright © 2012 Agencja Prasowa Megafon.pl