> Tutaj znajdują się wiadomości i recenzje serwisu MEGAFON.PL sprzed miesiąca. Chcesz uzyskać dostęp do aktualnego serwisu

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

RECENZJE
Jeff Beck - "Loud Hailer"   
Britney Spears - "Glory"   
Jamila Woods - "HEAVN"   
WIADOMOŚCI
24 maja 2017
"Hanna" będzie serialem    
Rozgrzewka przed Soundrive Fest   
"Orphan Black": Klony walczą razem   
Shia LaBeouf walczy na korcie   
Kaznodzieja w Nowym Orleanie    
Film o szympansie Michaela Jacksona bez piosenek gwiazdora    
Charlotte Rampling gości Domhnalla Gleesona   
Lil' Kim, Eve i Trina pomagają Missy Elliott   
Drugi album Iggy Azalea przed wakacjami   
Olly Murs z koleżanką z "X Factor"   
Nowy album Cavalera Conspiracy jesienią   
Nowa piosenka D∆WN   
Niepublikowane nagrania Beach Boys   
Nowy utwór Drake'a i kolegów   
Anne Hathaway na randkach   
Nocny król wraca do "Gry o tron"   
Stone Sour prezentują "Song #3"   
Elisabeth Moss zaraża durem brzuszny,   
23 maja 2017
Męskie Granie: Brodka, Organek i Rogucki grają "Nieboskłon"   
Take That odwołują koncert w Anglii   
Annabelle Wallis bawi się w berka   
Kari ma się dobrze i wydaje płytę   
Poczuj luz z Kamilem Bednarkiem   
Roger Moore nie żyje   
Nowy utwór i klip Of Mice & Men    
Kasia Moś: Z Eurowizji do Progresji   
MØ prezentuje "Nights With You"   
Nicki Minaj pomaga wiosce w Indiach   
Oliver Stone opowie w telewizji o Guantanamo   
Zobacz blask Pablopavo i Ludzików na 8 mm    
 
 
 

   
31 sierpnia 2016, godzina 22:55
News należy do kategorii: MUZYKA
De La Soul - "and the Anonymous Nobody..."
Trzeba być geniuszem albo szaleńcem, by na jednej płycie pożenić piosenki z udziałem Snoop Dogga, Justina Hawkinsa, Davida Byrne'a i Damona Albarna.


Mówienie o "and the Anonymous Nobody..." jako o albumie hiphopowym jest wielce krzywdzące i mocno upraszczające. Na tym krążku dzieje się tak wiele, tak rozmaitych rzeczy, z udziałem tak wielu różnych osób, że sprowadzanie tej muzyki do rapu byłoby po prostu niesprawiedliwe. Nie jest to nawet dzieło wielogatunkowe, ale raczej ponad-, para-, metagatunkowe. Tu nie ma granic, nie ma barier, wszystkie chwyty dozwolone. Co ciekawe nie mamy do czynienia z materiałem nowoczesnym, hybrydą na miarę XXI wieku. Nic z tych rzeczy. Nie nowa jakość, nowy nurt, ale swego rodzaju kolorowy, muzyczny wachlarz. Trochę jakby wyjątkowo udana playlista kogoś o eklektycznym guście.

Na tym polega geniusz De La Soul, że jakoś to wszystko współgra, nie brzmi dziwnie, nienaturalnie, że zmieniający się w klasyczny rockowy numer z gitarowymi popisami "Lord Intended" z Justinem Hawkinsem z The Darkness wypada równie przekonująco, co rozbujane, muśnięte disco "Pain" ze Snoop Doggiem. Jeśli chodzi o szaleństwo to przejawia się ono w pewnej postawie. Nie ma bowiem na tym albumie grama zadęcia, artystycznego zadufania, są po prostu dobre pomysły i dobra zabawa. Brawura, polot i finezja. No i przede wszystkim dobre utwory. "Memory of… (Us)" z Estelle i Pete'em Rockiem urzeka delikatnością, liryzmem, "Snoopies" z Davidem Byrne'em jest jedną z najbardziej nieokreślonych rzeczy, jakie kiedykolwiek powstały, "Trainwreck" to po prostu świetny, oparty na rozedrganym basie hip-hop, "Drawn" z Little Dragon zabierze nas w piękną, pełną niespodzianek podróż, a z Damonem Albarnem można robić wszystko i to w obrębie jednego utworu ("Here in After").

Numer "You Go Dave (A Goldblatt Presentation)" jest fikcyjną rozmową fana muzyki niezadowolonego z aktualnie wydawanych płyt i przedstawiciela De La Soul. Sprowadza się to do tego, że wszystko, co się obecnie ukazuje to śmieci i dopiero "and the Anonymous Nobody..." jest tym niesamowitym, dającym spełnienie objawieniem. Jest w tym nieco przesady, sporo arogancji, ale bardzo dalekie od prawdy to nie jest.
Anna Szymla | mystic production
 
 
powered by yoho
projekt graficzny apeiro
Copyright © 2012 Agencja Prasowa Megafon.pl