> Tutaj znajdują się wiadomości i recenzje serwisu MEGAFON.PL sprzed miesiąca. Chcesz uzyskać dostęp do aktualnego serwisu

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

RECENZJE
De La Soul - "and the Anonymous Nobody..."   
Banks & Steelz - "Anything But Words"   
Prophets Of Rage - "The Party's Over"   
WIADOMOŚCI
21 lipca 2017
"Despacito" zakazane w Malezji   
Zobacz serial "Marvel's Inhumans" w kinie IMAX   
Piotr Stelmach napisał książkę o Grzegorzu Ciechowskim   
"Wonderstruck": Zwiastun z muzyką Davida Bowiego   
"Fahrenheit 451": Pierwsze zdjęcie   
"American Horror Story": Dołącz do kultu   
"Pacific Rim: Uprising": Pierwszy klip   
Michael Shannon u boku Roberta De Niro w mafijnym serialu   
Francuska wokalistka zmarła na scenie   
Najciekawszy teledysk Cut Copy    
Nowy klip Mount Kimbie   
Wolf Parade wraca z płytą   
Demi Lovato zaprasza na domówkę   
Adam Lambert śpiewa dla dzieci i Kapitana Majtasa    
Nowa "Piła" już ze zwiastunem   
Nowy "Piknik pod Wiszącą Skałą" w 2018 roku   
Anne Hathaway straci pamięć   
Forest Whitaker w czwartym sezonie "Imperium"    
20 lipca 2017
"Kingsman: Złoty krąg": Zobacz zwiastun   
Wokalista Linkin Park nie żyje. Mike Shinoda potwierdza smutną informację   
Nine Inch Nails grają Davida Bowiego   
Nothing But Thieves mówią "Sorry"   
Kodaline na ulicach Warszawy   
"Belfer": Mordercza gra zaczyna się jesienią   
Zmarł Evan Helmuth. Miał zaledwie 40 lat   
Steven Tyler i Caitlyn Jenner przerabiają hit Aerosmith   
Ian McKellen z "Głową rodziny"   
Prophets of Rage o prawie do godności i przyzwoitego życia   
Body Count gra Slayera   
L.Stadt mówi "Halo"   
 
 
 

   
31 sierpnia 2016, godzina 22:55
News należy do kategorii: MUZYKA
De La Soul - "and the Anonymous Nobody..."
Trzeba być geniuszem albo szaleńcem, by na jednej płycie pożenić piosenki z udziałem Snoop Dogga, Justina Hawkinsa, Davida Byrne'a i Damona Albarna.


Mówienie o "and the Anonymous Nobody..." jako o albumie hiphopowym jest wielce krzywdzące i mocno upraszczające. Na tym krążku dzieje się tak wiele, tak rozmaitych rzeczy, z udziałem tak wielu różnych osób, że sprowadzanie tej muzyki do rapu byłoby po prostu niesprawiedliwe. Nie jest to nawet dzieło wielogatunkowe, ale raczej ponad-, para-, metagatunkowe. Tu nie ma granic, nie ma barier, wszystkie chwyty dozwolone. Co ciekawe nie mamy do czynienia z materiałem nowoczesnym, hybrydą na miarę XXI wieku. Nic z tych rzeczy. Nie nowa jakość, nowy nurt, ale swego rodzaju kolorowy, muzyczny wachlarz. Trochę jakby wyjątkowo udana playlista kogoś o eklektycznym guście.

Na tym polega geniusz De La Soul, że jakoś to wszystko współgra, nie brzmi dziwnie, nienaturalnie, że zmieniający się w klasyczny rockowy numer z gitarowymi popisami "Lord Intended" z Justinem Hawkinsem z The Darkness wypada równie przekonująco, co rozbujane, muśnięte disco "Pain" ze Snoop Doggiem. Jeśli chodzi o szaleństwo to przejawia się ono w pewnej postawie. Nie ma bowiem na tym albumie grama zadęcia, artystycznego zadufania, są po prostu dobre pomysły i dobra zabawa. Brawura, polot i finezja. No i przede wszystkim dobre utwory. "Memory of… (Us)" z Estelle i Pete'em Rockiem urzeka delikatnością, liryzmem, "Snoopies" z Davidem Byrne'em jest jedną z najbardziej nieokreślonych rzeczy, jakie kiedykolwiek powstały, "Trainwreck" to po prostu świetny, oparty na rozedrganym basie hip-hop, "Drawn" z Little Dragon zabierze nas w piękną, pełną niespodzianek podróż, a z Damonem Albarnem można robić wszystko i to w obrębie jednego utworu ("Here in After").

Numer "You Go Dave (A Goldblatt Presentation)" jest fikcyjną rozmową fana muzyki niezadowolonego z aktualnie wydawanych płyt i przedstawiciela De La Soul. Sprowadza się to do tego, że wszystko, co się obecnie ukazuje to śmieci i dopiero "and the Anonymous Nobody..." jest tym niesamowitym, dającym spełnienie objawieniem. Jest w tym nieco przesady, sporo arogancji, ale bardzo dalekie od prawdy to nie jest.
Anna Szymla | mystic production
 
 
powered by yoho
projekt graficzny apeiro
Copyright © 2012 Agencja Prasowa Megafon.pl